Luksus to możliwość sięgnięcia po coś, co jest dostępne tylko nielicznym.
Rzecz elitarna. Ale odnalezienie pozasłownikowej definicji tego
sformułowania nie jest sprawą łatwą. Luksus to kwestia indywidualna,
trudno uchwytna, bo ściśle związana z naszymi cechami charakteru oraz
sposobem postrzegania świata
Przez cały okres PRL sformułowanie
"luksus" było czymś
nieprzystojnym, stanowiło synonim
zepsucia i wyzysku.
"Tamci to siedzą w swoich luksusowych
daczach" mówiło się często o tych, którym
chciano okazać brak szacunku.
Przez długie lata pożądanie luksusu materialnego
było zatem swego rodzaju tematem
tabu. Początek lat 90. to zmienił,
ale nie do końca, co doskonale charakteryzuje
hasło reklamowe Pauliny Fedak
z 1992 roku: "Podaruj sobie odrobinę
luksusu". Świetnie wyczuwało i definiowało
ono stosunek Polaków do luksusu.
Polaków bez wyjątku – zarówno tych,
którzy stracili na transformacji, jak i nowobogackich
snobów. Ta ujęta w fantastyczne
ramy hasła reklamowego "odrobina"
grała na tym właśnie ambiwalentnym
stosunku do luksusu, który w naszej
mentalności był schedą po socjalizmie.
Z jednej strony – można już było zakosztować
luksusu i każdy tego pragnął,
z drugiej – tkwiły w naszej głowie, choćby
i nieuświadomione, frazesy o pławieniu
się w przepychu, obmierzłym luksusie
i zgniłym kapitalizmie. Ta „odrobina”
miała ten problem bezboleśnie rozwiązywać
(na marginesie: maksymalnie poszerzając
grono odbiorców reklamy).
Każdy czuł, że przecież od czasu do czasu
małe szaleństwo nie zaszkodzi. Każdy ma
ochotę od czasu do czasu sobie podogadzać,
nie tak od razu, nie pełnymi garściami,
tylko odrobinę, bez przesady, by
tę odrobinę w porę odstawić, uśmierzając
nadciągające poczucie winy. Czy luksus
dzieli się na drobiny i czy w ogóle jest
czymś podzielnym, pozostawało wtedy
kwestią drugorzędną. Dziś wiadomo:
jest lub go nie ma. Wtedy jednak powszechne
było działanie wedle tej cząstkowej
miary. Samochód był kiepski, ale
za to jego spojler, ho ho, kosztował piątą
część jego wartości. Spodnie i trzeszcząca
skóra pamiętały jeszcze tureckie garbarnie,
ale za to walizkowy telefon komórkowy
robił wrażenie na każdym zagranicznym
kontrahencie. Dziś luksus jest
już pojmowany jako całość, ale, jak na
ironię, czasami odbiega od sensu materialnego.
Czas
Szukasz dobrego prezentu ?
Tu sa rzeczy uosabiajace luxus www.blackshop.pl
Tenisowy światek zawsze był i cały czas ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Jak stworzyć w łazience klimat za pomocą ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska