Na wody nieznane

Na wody nieznane

2008-09-09
(fot. VIP)
  A A A
 

Sezon urlopowy w rozkwicie i słoneczny żar nie oszczędza już nikogo. Spoglądając przez okno klimatyzowanego biura, przeraża nas już sama myśl o zderzeniu się ze ścianą upału na zewnątrz. Marzy nam się ucieczka na samotną plażę i chłodny powiew z urwanymi falom kroplami wody w powietrzu

Arek Rejs

Co zrobić, jeżeli plaża wygląda jak Marszałkowska w godzinach szczytu? Moja propozycja, to pozostawić zatłoczony ląd i ruszyć na wodę. Każdy może zostać odkrywcą swojego własnego lądu na krańcu świata; ten ląd wcale nie musi być daleko, trzeba tylko zrobić pierwszy krok.

Krok w fale

Patrząc z boku na przepływające łodzie, ich prowadzenie może wydawać się trudne i niebezpieczne, zwłaszcza kiedy przy skręcie groźnie przechylają się na jedną stronę, a przy dużej prędkości swoim zachowaniem raczej przypominają wystrzeloną rakietę niż zródło relaksu. To wszystko tylko wygląda jak igranie ze śmiercią. Dzisiejsze jachty motorowe są tak skonstruowane, że trzeba mieć niebywałe zdolności i wyjątkowy brak wyobraźni, by doprowadzić do przewrócenia i zatopienia takiej jednostki. Prowadzenie łodzi motorowej nie jest trudnym zadaniem, trzeba jednak zawsze pamiętać, że to pojazd wodny, i hamowanie na wodzie to coś zupełnie innego niż hamowanie czterech kółek. Do prowadzenia łodzi motorowej nie potrzeba tak ogromnej wiedzy z grubych ksiąg, jaką trzeba posiąść, by prowadzić łódź żaglową. Pod żaglami nie można obejść się bez wiedzy o całym specjalistycznym nazewnictwie każdej drobnej części, trzeba poznać całe mnóstwo węzłów, lin, żagli. Konieczna jest wiedza o meteorologii, zachowaniu żagli w zależności od kierunku wiejącego wiatru, znajomości kierunków wiatru i kursów, jakimi można płynąć, a co w tym wszystkim jest najbardziej frustrujące - bez wiatru nie da się płynąć w ogóle.

Aby sterować motorówką nie jest potrzebna aż tak ogromna wiedza. Jeżeli mamy prawo jazdy, to już prawie tak, jakbyśmy potrafili prowadzić nieduży jacht. Trzeba tylko ukończyć kurs, na którym poznaje się, obowiązujące na wodzie, przepisy "drogowe" i wtajemniczonym zostaje operowanie jachtem. Kurs trwa 2-3 tygodnie i kosztuje około 600 złotych. Oczywiście czas jego trwania można dostosować do swojego rozkładu zajęć i przejść w trybie weekendowym lub wieczorowym. Bardzo popularne są obozy szkoleniowe, na których kurs to dodatek do miło spędzonego czasu nad jeziorem. Najczęściej w cenie zawarta jest opłata egzaminacyjna i opłata za wydanie dokumentu. Są to opłaty ustalane odgórnie przez Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego i wynoszą: 200 złotych - opłata egzaminacyjna i 50 złotych - opłata za wydanie patentu. Po ukończeniu takiego kursu i zdaniu egzaminu otrzymuje się tytuł Sternika Motorowodnego i uprawnienia do prowadzenia łodzi motorowej z silnikiem o mocy do 80 KM (mniej więcej taką moc oferuje nowy Seat Ibiza) w odległości do 4 km od wybrzeża morskiego.

1 2 3 z 3 »

TAGI: jacht | lifestyle

oceń
0
0
Podziel się

Tech

Tech

Tech

Moto

Kobieta



Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska