Filozofia ekskluzywnych kalendarzy

Filozofia ekskluzywnych kalendarzy

2008-08-12
(fot. Instal Project)
  A A A
 

Chociaż miało być odwrotnie, to dziś nazwa Pirelli przez wielu kojarzona jest tylko z ekskluzywnym kalendarzem, a nie z tak przyziemną sprawą, jaką są opony samochodowe. Coś, co miało być dodatkiem i chwytem marketingowym stało się swoistą filozofią, za którą podążają inne firmy, w tym także polskie.

Seksowne, piękne, wyjątkowe i ekscytujące to jedne z wielu epitetów, jakimi można określić fotografie corocznych edycji kalendarza Pirelli. Fotografowie, których nazwiska widnieją pod nimi mogą czuć się wybrani wśród artystów z całego świata, a modelki mają dzięki niemu sławę podaną na talerzu. Dla tej firmy pracowali tacy mistrzowie jak m.in Annie Leibovitz. Mieć to wydanie w swoim domu, to posiadać rarytas, o którym większość śmiertelników może jedynie pomarzyć. Być posiadaczem kalendarza Pirelli jednocześnie znaczy być kimś ważnym. Wśród nich są m.in takie osobistości jak książe Philip, Harold Wilson, miał go nawet John Lennon.

Zaczęło się w 1964 roku, gdy zamiast fotografować opony, Robert Freeman zrobił seksowne zdjęcia modelce na francuskiej plaży. Od tamtej chwili kalendarz stawał się coraz słynniejszy i, co ważniejsze, coraz bardziej ekskluzywny bo przeznaczony jedynie dla wybranej garstki odbiorców. Dziś na każde wydanie czekają rzesze wielbicieli, a galerie, w których prezentowane są zdjęcia Pirelli są tłumnie odwiedzane.

Popularności kalendarza pozazdrościły firmie produkującej opony także inne firmy. Lavazza i Campari to jedne z nich. Lavazza ma swój kalendarz od kilkunastu lat, czyli jego kariera jest dużo krótsza od tego, którym może się pochwalić Pirelli, jest jednakże bardzo błyskotliwa. Pierwsze fotografie w 1993 roku wykonał sam Helmut Newton, przez wielu uznany za geniusza w tej dziedzinie sztuki. Artysta w wyrazistych, czarno-białych zdjęciach pokazał prawdziwy artyzm. Nie było tam miejsca na kiczowatą reklamę i tandetne przedstawienie marki. I tak do dziś Lavazza stara się by każdy kalendarz był wyjątkowy, ale i idealny. Każdy szczegół jest dopracowany, wszystkie fotografie są przemyślane i wykonane zgodnie z założonym planem. Nie ma tam miejsca na przypadkowość. Kawa ma być na nich przedmiotem magicznym, godnym pożądania. To nie po prostu czarny napój, ale wyjątkowy trunek, który wprowadzi nas do krainy, w której żadne marzenie nie jest niemożliwe.

1 2 z 2 »

TAGI: pirelli | lifestyle

oceń
0
0
Podziel się

Tech

Tech

Moto

Facet

Kobieta



Opinie (9)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~max2408 [2008-12-12 08:01]

Kto jest kim?
Cyli świat dzieli się na tych co mają kalendarz Pirelli i tych co o nim marzą. A gdzie ci co mają to wszystko gdzieś? Kupuję opony Pirelli, ale projekt z kalendarzem uważam za bzdet. Pewnie któryś z "menagów" spółki akcyjnej, za kasę firmy finansuje sobie utrzymanki. Głupie, ale mozliwe.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Anika [2008-08-15 16:34]

Oni mają bardzo
wysmakowane te zdjęcia! I dlatego ten kalendarz jest taki ekskluzywny.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Prost [2009-04-24 14:44]

To proste WIDZĄ KASE
Za kase te laski zrobią WSZYSTKO!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2008-08-15 16:36]

Nie kumam
tych lasek że się tak zgadzają na takie zdjęcia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Foxyfire [2008-08-11 15:37]

kalndarze
Kalendarze teraz, to mają nawet sklepy mięsne. Niektórzy nie przywiązują uwagi do tego czy kalendarz pasuje, czy nie pasuje. Byleby był. Wydawanie masy kasy na kalendarz, to też jest potrzebne jak dziura w płocie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marcin007 [2008-08-10 11:48]

a fotki
co tak mało zdjęć?

odpowiedz


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska