Na wyspie Robinsona

Na wyspie Robinsona

2008-08-29
(fot. www.promenada-sukcesu.pl)
  A A A
 

160 milionów lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki i został czwartą największą wyspą świata. W zupełnej izolacji od dawnego lądu powstały tu niespotykane nigdzie indziej gatunki roślin i zwierząt. To raj dla miłośników natury, podróżników i plażowiczów.

Na tradycyjnej malgaskiej łodzi z rozwiniętym żaglem suniemy w kierunku archipelagu wysp Nosy Hara. Jesteśmy na Oceanie Indyjskim, wokół szmaragdowe morze, wspaniale rafy koralowe i dziesiątki niemal dzikich wysepek. Gwałtowne fale zalewają pokład, ale na całe szczęście pochowaliśmy nasze aparaty do plastikowych beczek. Dwóch Malgaszów dba o bezpieczeństwo. Jeden wypatruje mielizn, drugi prymitywnym plecionym sznurem poprawia żagiel. Z oddali widzimy poławiaczy alg, którzy na kwadratowych tratwach transportują kolorowe porosty - składnik przyszłych kosmetyków. Na horyzoncie pojawia się skalista wyspa. - Nie pokazujcie na nią palcem, jeżeli już, to zginajcie go wpół - to Mathieu Delacroix, nasz przewodnik i kapitan stateczku objaśnia miejscowy savoir-vivre. - Malgasze mogliby poczuć się urażeni, to miejsce pochówku ich dawnych królów. Mathieu jest pierwszym białym, który otrzymał pozwolenie, by odwiedzić malutkie wysepki Nosy Hara. Ten 35-letni eksplorer urodzony w Paryżu, przeniósł się na Madagaskar dziesięć lat temu, by założyć agencję Newsearoc, która specjalizuje się w przygodowej turystyce.

- Początkowo było ciężko - wspomina - ludzie z nadbrzeżnych wiosek nie chcieli nas zaakceptować, do czasu, aż pewnego dnia, podczas tradycyjnej ceremonii otrzymałem królewską autoryzację. Mathieu nauczył się malgaskiego, zamieszkał we wsi i zaprzyjaźnił się z królem wioski. Zgodnie z jego życzeniem Mathieu nie tylko wybudował w wiosce szkołę, ale też zatrudnia jej mieszkańców.

- Poczujecie się jak rozbitkowie na bezludnej wyspie. Nad urokliwą zatoczką zaaranżował nasz obóz. Załoga naszej łodzi to poza Europejczykami kilka osób z plemienia Antakarana oraz urocze kucharki i ich mężowie. Ich rola to przygotowanie posiłków dla leniuchujących turystów. Elegancka Odile każdego ranka nakłada na twarz żółty makijaż. Roztarte na kamieniu drzewo masoanjoany idealnie pielęgnuje cerę, a przede wszystkim chroni skórę przed słońcem. Taka maseczka jest typowa dla kobiet wybrzeża.

Przez najbliższe dni delektujemy się białym piaskiem, podwodnymi polowaniami z kuszą i wspinamy się na okoliczne skały. Sklepienia grot osłonięte ściankami z bambusa są naszym domem. To miejsce niesamowite: ścieżki wyłożone koralowcami, dyskretna umywalka z wielkich muszli, malutkie palenisko i zakryta dachem z liści palmowych jadalnia. Wszystko z naturalnych materiałów, ozdobione muszelkami i rozgwiazdami. Rzeczywiście, jak w domu u samego Robinsona Crusoe.

1 2 3 4 z 4 »

TAGI: lifestyle | podróże

oceń
0
0
Podziel się

Tech

Tech

Kobieta

Moto

Facet



Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~Natalex [2008-07-04 23:20]

super Magazyn Promenada Sukcesu
Fajnie, że jest portal który ma fajne artykóły - kupiłam tą gazete naprawde jest warta swojej ceny. Jest w niej duźo ciekawych artykółów i super foty i prawie nie ma reklam. Super, że promujecie dobrą prase.

odpowiedz


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska