Upić się luksusem

Upić się luksusem

2008-07-17
(fot. luxclub.pl)
  A A A
 

Ponieważ klienci ekskluzywnych klubów i barów są coraz bardziej wymagający, barmani robią co mogą, by zapewnić amatorom zarówno kolorowych koktajli, jak i tradycyjnych drinków, szklaneczkę czegoś nowego, wyjątkowego, napoju, którego nie dostaną nigdzie indziej, i którego cena gra coraz mniejszą rolę…

Kosztowne zaręczyny

Jeden z nocnych klubów na londyńskim West Endzie postanowił pobić rekord i wprowadzić do swojego menu najdroższy drink świata. Bywalcy "Movida", decydujący się na jego zamówienie, mogą liczyć w ramach ceny, która wynosi bagatela 35 tys. funtów, na okazję dokładnego przyjrzenia się, jak ten ekskluzywny napój powstaje. Ze względu na wygórowaną cenę – w trakcie degustacji spragnionemu klientowi towarzyszyć ma dwóch ochroniarzy. Chętni na kosztownego drinka muszą zamówić go z wyprzedzeniem. Dlaczego? Ponieważ w jego skład oprócz luksusowych składników, jakimi są: koniak Louis XII, szampan Cristal Rose, brązowy cukier, gorzka wódka angostura i kilka płatków jadalnego złota, wchodzi również… pierścionek z białego złota z 11 karatowym brylantem, który znajduje się na dnie kieliszka. Jest to więc propozycja przeznaczona głównie dla zakochanych, planujących olśnienie przyszłej małżonki tymi wyjątkowymi zaręczynami. Jeśli wybranka serca jest zmęczona stolicą Wielkiej Brytanii i zdecydowanie woli np. Manchester – należy koniecznie odwiedzić Second Floor Bar i zamówić koktajl "Dazzle", dostępny za 51 tys. dolarów. Składa się on z czerwonego szampana z truskawkami i likieru z owoców liczi. No i z pierścionka rzecz jasna – tym razem z osiemnastokaratowego złota wysadzanego różowymi turmalinami i diamentami.

Martini z brylantową oliwką

Po drugiej stronie oceanu szefowie działu marketingu ekskluzywnych barów także robią co mogą, by dorównać romantycznej Europie, zadowolić wybrednych klientów, lub po prostu podnieść cenę serwowanych koktajli. Tak więc zamiast wisienek, w kieliszku możemy znaleźć rubiny, a specjalność Algonquin Hotel – "Martini on the rock" za 10 000 nalewany jest wprost na 1,52 karatowy diament od hotelowego jubilera. Można także delektować się szlachetnymi trunkami, popijając je przez słomkę wykonaną ze złota.

Dla koneserów

Nie wszyscy jednak lubią zgrzytające w zębach drogocenne błyskotki. Wytrawni koneserzy zdecydowanie wolą równie kosztowną lecz płynną zawartość. Jeśli więc macie ochotę na ekskluzywny drink nie zawierający biżuterii, należy wybrać się np. do Merchant Hotel w Belfaście, gdzie zamiast jechać na Bora Bora, możemy za cenę wycieczki zamówić prawdziwie karaibski drink.

1 2 z 2 »

TAGI: drinki | lifestyle

oceń
0
0
Podziel się

Kobieta

Tech

Tech

Tech

Facet



Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~gościu [2008-06-28 15:42]

co jak co
ale my mamy najtańsze "Tanie wino" za 2.99zł w Lidlu :D

odpowiedz


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska