Daniel Libeskind - kompozytor kształtów

Daniel Libeskind - kompozytor kształtów

2008-07-17
(fot. luxclub.pl)
  A A A
 

Daniel Libeskind - jeden z najbardziej znanych w świecie architektów, autor słynnych muzeów, galerii i wieżowców, urodził się 12 maja 1946 roku w Łodzi w rodzinie polskich Żydów. Jego rodzicie uniknęli Holokaustu, dzięki temu, że po inwazji ZSRR na Polskę trafili do więzienia i zostali zesłani w głąb Związku Radzieckiego.

Gdy Libeskind był chłopcem, marzył o karierze muzycznej, ale dopiero w wieku lat 11, po wyjeździe z Polski do Tel Avivu miał możliwość rozpoczęcia nauki gry na fortepianie. Jego talent szybko został dostrzeżony i po dwóch latach uzyskał stypendium izraelsko-amerykańskiej fundacji umożliwiające mu kontynuację nauki w Nowym Jorku. Szybko zyskał uznanie jako utalentowany pianista i zaczął koncertować w słynnej Carnegie Hall. W 1965 roku uzyskał obywatelstwo amerykańskie i w tym samym roku ukończył Bronx High School of Science. Mimo rozwijającej się kariery muzycznej, młody Daniel Libeskind nie potrafił zapomnieć o wrażeniu, jakie zrobiły na nim wieżowce Manhattanu, widziane po raz pierwszy z pokładu statku przybijającego do wybrzeża Ameryki. Porzuciwszy grę, rozpoczął studia architektoniczne w Cooper Union of the Advancement of Science and Art w Nowym Jorku, by po ich zakończeniu w 1970, kontynuować naukę na wydziale Historii i Teorii University of Essex w Anglii, zwieńczoną uzyskanym dwa lata później dyplomem. Swoje wykształcenie uzupełniał filozofią, matematyką, literaturą, historią. Zafascynowała go rosyjska awangarda lat dwudziestych – dzieła Kazimierza Malewicza, El Lisickiego czy Wassily'ego Kandinskiego, które przemawiały swą siłą i prostotą, emanującą z jego późniejszych projektów. W 1971 Daniel Libeskind roku rozpoczął swą karierę architekta w Instytucie Architektury i Urbanistyki w Nowym Jorku, następnie przeniósł się do biura Irvinga Grossmana w Toronto. Jednocześnie rozpoczął również karierę naukową – najpierw w Kentucky, później, od 1977 do dnia dzisiejszego – na uniwersytecie w Toronto. W latach 80. Libeskind stanął na czele projektu Architecture Intermundium w Mediolanie, którego zwieńczeniem była wystawa na Biennale w Wenecji w 1985 roku. Trzy lata później jego projekty zaprezentowane na nowojorskiej wystawie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej przyniosły mu szeroki rozgłos.

Libeskind nie zapomniał jednak o swojej pierwszej pasji – jego prace nawiązywały bezpośrednio do muzyki a układy geometryczne rysowane na papierze nutowym ukazywały ścisłe powiązanie tych dwóch dziedzin sztuki, które w umyśle młodego architekta wzajemnie się przenikały. Wyrazem tej zależności był choćby tytuł jednego z cyklów rysunkowych – „Utwory kameralne: architektoniczne rozmyślania na temat Heraklita.” Tak jak dyrygent próbuje opanować chaos dźwięków – tak Libeskind usiłował uporządkować kształty i przestrzeń. Jednak artystyczna dusza nie pozwalała mu trzymać się utartych schematów – będąc prekursorem nowych trendów w świecie uporządkowanych form, w swoich pracach odchodził od dominacji kątów prostych, otwierał drogę intuicji, improwizacji, przypadkowi. Jego projekty, uznane za przejaw dekonstrukcjonizmu, szokowały i onieśmielały swoim nowatorstwem i bezkompromisowością. Nazywany Don Kichotem współczesnej architektury, Libeskind zaskakiwał osobistym i niezrozumiałym językiem swoich budowli.

Swą światową karierę kontrowersyjny architekt rozpoczął w 1988 r., gdy senat Berlina Zachodniego zaprosił go do udziału w konkursie na nowy budynek Muzeum Żydowskiego. Libeskind przyjechał do Niemiec z żoną, dziećmi i z poczuciem, że ze względu na tragiczną historię rodziny, której większość zginęła w czasie Holocaustu – tylko on może sprostać zadaniu. I nie mylił się. Jego projekt wygrał i artysta rozpoczął tworzenie gmachu, który miał być zapisem zarówno wielowiekowej obecności Żydów w Berlinie, ich wpływu na niemiecką kulturę, naukę i gospodarkę, jak i wygnania i zagłady. Linię Muzeum stworzyła zniekształcona gwiazda Dawida a jego obłożony blachą gmach przypominał błyskawicę. Każda z trzech nieprzecinających się dróg w podziemiach Muzeum ma inną wymowę. Pierwsza, prowadząca do sal wystawowych, ukazuje bogatą historię Żydów niemieckich w Berlinie, druga prowadzi do ogrodu, symbolizującego tułaczkę i emigrację, a także założenie Państwa Izrael (czterdzieści osiem kolumn zwieńczonych zielenią oznacza rok powstania tego państwa – 1948). Trzecia z nich kończy się ślepo pomieszczeniem, w którym brak okien i eksponatów symbolizuje pustkę, którą pozostawił Holocaust i to właśnie ona jest osią całego muzeum. Libeskind, używając krzyżujących się geometrycznych wzorów, niezagospodarowanych przestrzeni i przerywanych linii, podkreśla poczucie osamotnienia, pustki i straty.

Podczas budowy Muzeum, która trwała 12 lat, Daniel Libeskind został w1990 r. zarejestrowany w Niemczech jako architekt w Bund Deutscher Architekten (BDA), i otworzył swoje pierwsze biuro. Oprócz kolejnych znanych projektów, jakim były: Muzeum Miejskie Osnabrück i Dom Felixa Nussbauma (1998), Libeskind kontynuował w Niemczech również swą karierę naukową, wykładając od 1999 w Wyższej Szkole Projektowania w Karlsruhe.

1 2 z 2 »

TAGI: daniel libeskind | libeskind | design

oceń
0
0
Podziel się

Moto

Tech

Tech

Tech

Kobieta



Opinie (2)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~ana [2008-07-01 22:12]

Świetny architekt, a muzeum Holokaustu w Berlinie jego autorstwa jest wprost fantastyczne. Niesamowite w swojej formie zewnętrznej i we wnętrzu. Żadne zdjęcie nie jest w stanie tego oddać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ [2008-06-25 16:39]

Rodak, drugi Canaletto
Ten pan chyba pochodzi z Polski? Gratulacje dla polskiej diaspory

odpowiedz


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska