Daniel Libeskind - jeden z najbardziej znanych w świecie architektów, autor słynnych muzeów, galerii i wieżowców, urodził się 12 maja 1946 roku w Łodzi w rodzinie polskich Żydów. Jego rodzicie uniknęli Holokaustu, dzięki temu, że po inwazji ZSRR na Polskę trafili do więzienia i zostali zesłani w głąb Związku Radzieckiego.
Gdy Libeskind był chłopcem, marzył o karierze muzycznej, ale dopiero w wieku lat 11, po wyjeździe z Polski do Tel Avivu miał możliwość rozpoczęcia nauki gry na fortepianie. Jego talent szybko został dostrzeżony i po dwóch latach uzyskał stypendium izraelsko-amerykańskiej fundacji umożliwiające mu kontynuację nauki w Nowym Jorku. Szybko zyskał uznanie jako utalentowany pianista i zaczął koncertować w słynnej Carnegie Hall. W 1965 roku uzyskał obywatelstwo amerykańskie i w tym samym roku ukończył Bronx High School of Science. Mimo rozwijającej się kariery muzycznej, młody Daniel Libeskind nie potrafił zapomnieć o wrażeniu, jakie zrobiły na nim wieżowce Manhattanu, widziane po raz pierwszy z pokładu statku przybijającego do wybrzeża Ameryki. Porzuciwszy grę, rozpoczął studia architektoniczne w Cooper Union of the Advancement of Science and Art w Nowym Jorku, by po ich zakończeniu w 1970, kontynuować naukę na wydziale Historii i Teorii University of Essex w Anglii, zwieńczoną uzyskanym dwa lata później dyplomem. Swoje wykształcenie uzupełniał filozofią, matematyką, literaturą, historią. Zafascynowała go rosyjska awangarda lat dwudziestych – dzieła Kazimierza Malewicza, El Lisickiego czy Wassily'ego Kandinskiego, które przemawiały swą siłą i prostotą, emanującą z jego późniejszych projektów.
W 1971 Daniel Libeskind roku rozpoczął swą karierę architekta w Instytucie Architektury i Urbanistyki w Nowym Jorku, następnie przeniósł się do biura Irvinga Grossmana w Toronto. Jednocześnie rozpoczął również karierę naukową – najpierw w Kentucky, później, od 1977 do dnia dzisiejszego – na uniwersytecie w Toronto.
W latach 80. Libeskind stanął na czele projektu Architecture Intermundium w Mediolanie, którego zwieńczeniem była wystawa na Biennale w Wenecji w 1985 roku.
Trzy lata później jego projekty zaprezentowane na nowojorskiej wystawie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej przyniosły mu szeroki rozgłos.
Libeskind nie zapomniał jednak o swojej pierwszej pasji – jego prace nawiązywały bezpośrednio do muzyki a układy geometryczne rysowane na papierze nutowym ukazywały ścisłe powiązanie tych dwóch dziedzin sztuki, które w umyśle młodego architekta wzajemnie się przenikały. Wyrazem tej zależności był choćby tytuł jednego z cyklów rysunkowych – „Utwory kameralne: architektoniczne rozmyślania na temat Heraklita.”
Tak jak dyrygent próbuje opanować chaos dźwięków – tak Libeskind usiłował uporządkować kształty i przestrzeń. Jednak artystyczna dusza nie pozwalała mu trzymać się utartych schematów – będąc prekursorem nowych trendów w świecie uporządkowanych form, w swoich pracach odchodził od dominacji kątów prostych, otwierał drogę intuicji, improwizacji, przypadkowi. Jego projekty, uznane za przejaw dekonstrukcjonizmu, szokowały i onieśmielały swoim nowatorstwem i bezkompromisowością. Nazywany Don Kichotem współczesnej architektury, Libeskind zaskakiwał osobistym i niezrozumiałym językiem swoich budowli.
TAGI: daniel libeskind | libeskind | design
Świetny architekt, a muzeum Holokaustu w Berlinie jego autorstwa jest wprost fantastyczne. Niesamowite w swojej formie zewnętrznej i we wnętrzu. Żadne zdjęcie nie jest w stanie tego oddać.
Rodak, drugi Canaletto
Ten pan chyba pochodzi z Polski? Gratulacje dla polskiej diaspory
Tenisowy światek zawsze był i cały czas ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Jak stworzyć w łazience klimat za pomocą ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska