Kupujemy jacht

Kupujemy jacht

2009-10-02
(fot. luxclub.pl)
  A A A
 

Zamiast leżeć na plaży i się nudzić, zamiast spędzać czas na grillu w oparach węgla, czyż nie lepiej stanąć za sterem i zabawić w pana kapitana? Woda, jako żywioł, jest jednym z najpiękniejszych naszych sposobów na relaks. Po ciężkiej pracy warto wypocząć na jej łonie i się zrelaksować.

Jaki jacht?

Jeśli jesteś na początku drogi musisz się zastanowić, jaki jacht przyda ci się najbardziej. Czy jacht do popływania na Mazurach, które są zawsze blisko, wtedy wybierasz jacht śródlądowy. Czy też może marzą ci się podróże po Karaibach lub Cykladach? Wtedy wybierasz jacht morski. Jeśli już się zdecydujesz, który wybrać czeka cię jeszcze jedna ważna decyzja, choć nie ostatnia. Otóż z jachtami jest trochę tak jak ze wszystkim w dzisiejszym świecie. Jeśli jesteś zwolennikiem tradycji, wybierz jacht żaglowy. Wtedy będzie ci dusza rosła, gdy usłyszysz łopot żagli. Ale jeśli jesteś zwolennikiem nowoczesności i lubisz załatwiać wszystko szybko i sprawnie, nie masz ochoty bawić się z żaglami, wybierz jacht motorowy. – Ja tam wolę jachty żaglowe. Przecież to największa frajda, gdy wszystko sam muszę ustawić. Poza tym, w jachtach motorowych huk silnika zdecydowanie mi przeszkadza – zwierza się Arkadiusz Wach, sternik, który żegluje od 30-lat. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że prowadzenie motorówki jest łatwiejsze. Gdybyśmy się zdecydowali na jacht polski, mamy tak zwaną "wielką piątkę" polskich stoczni jachtowych, czyli Balt Yacht, Delphia Yachts, Galeon, Ostróda Yachts i Ślepsk. Tę ścisłą czołówkę gonią Janmor i Conrad Tango Yachts.

Ja już kupiłam

Arkadiusz Wach uważa też, że przyszłość mają właśnie jachty armatorskie, czyli robione na zamówienie. I to jest prawda. Jeśli chcesz mieć jacht wykonany dokładnie według twoich wymogów, lepiej zamówić jacht w stoczni. Polskie stocznie są jak najbardziej godne polecenia. Może nie są jeszcze tak bardzo znane w świecie, natomiast jakością nie odbiegają od światowych norm. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakup z zagranicy dobre stocznie znajdują się we Francji i we Włoszech. Decydując się na jacht w zabudowie armatorskiej możemy wydać 100 tys. zł, ale i 500 tys. zł w zależności od tego ile chcemy wydać i co chcemy mieć w środku.

1 2 z 2 »

TAGI: jacht | żeglarstwo

oceń
0
0
Podziel się

Moto

Moto

Tech

Tech

Kobieta



Opinie (9)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
~poolak [2009-05-03 20:51]

oczywiście kupie sobie za tuskowe cuda

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~infiniti [2009-10-25 21:37]

jezeli kupwac to...
autor artykuł chyba nie widział cudów ze stoczni Conrad z Gdańska. proponuje stronę www.conradshipyard,com. tam można obejrzeć luksus, nie nie ma tam plastiku!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tomek 4 [2009-05-03 20:42]

hahahaha
11m. to nie jacht tylko skorupka.pracuje w stoczni jachtowej w anglii i buduje jachty w cenie od 350.000funtow do ponad 10.000.000funtow.wyposarzenie takiego jachtu obejmuje wszystko czego mozna sobie zapragnac.jednym slowem LUKSUS W PELNYM WYDANIU.Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Krzysiek [2009-10-07 12:10]

Był rok 1966.
Zaczynałem na BM-ce 12m2,potem jak wszyscy - Omega.I jak miałem 16 lat to pływałem na Omedze z kabiną. Tak to się nazywało, a do lasu chodzi się zawsze z saperką. Było również coś takiego jak etykieta jachtowa,słowo dziękuję,przepraszam i dzień dobry nie bolało.Na dodatek było czysto.Druh Bosman Wicek zawsze mówił zostaw to miejsce czyste.Tak było.Pozdrawiam wszystkich z keji przy Czapli gdzie cumował pływający sklep Jaś.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kocur [2009-10-07 01:35]

od razu...
... widac ze Pani z warszawy dorobila sie szmalu i chce pokzac na co ja stac... jak tak kozaczy czego to nie ma na pokladzie niech sie z tym swoim cacuszkiem przeniesie nad baltyk (przepisy pozwalaja) tylko wtedy ta Pani to nawet nie wyplynie na wode bo stres jej na to nie pozwoli no i mimo ze baltyk maly tez mozna skoczyc zycie szybko

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Żuk [2009-05-03 21:47]

Z tego możemy być dumni!
W Polsce produkuje się naprawdę świetne jachty,a moim ulubionym jest Sasanka 660! Mały, zwrotny, pływa na niewielkim wietrze i łatwo nad nim zapanować. Uważam jednak, iż zniesienie obowiązku patentowego to bardzo złe posunięcie. Łódka to nie hulajnoga, że można sobie co najwyżej stłuc kolano. W grę wchodzi bezpieczeństwo i życie osób przebywających na akwenie.

odpowiedz


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska