Krakowski biznesmen o rebelianckich inklinacjach. Także producent filmowy. O sobie mówi: „Śmieję się, że jestem z bajki „Zaczarowany ołówek”. Tym chłopcem jestem ja, tylko podrosłem.”
Rozmawiała Anja Laszuk
Anja Laszuk: Podobno w pewnym momencie chciano Pana wyeliminować z biznesu jak Kluskę: zablokowane konta, karty kredytowe...
Grzegorz Hajdarowicz: To była i jest w dalszym ciągu praktyka. Tego rodzaju próby przejmowania interesów to nielegalne metody, według mnie kryminalne. Próba nastąpiła, ale ja jestem dość twardym zawodnikiem, starym krakowskim „zadymiarzem”, i nie tak łatwo mnie ,,wyłączyć z prądu”. Trzeba się trochę nagłowić, a próbowano mnie wyeliminować w sposób klasyczny.
TAGI: Grzegorz Hajdarowicz | film | biznesmen | producent filmów | lux
hajdarowicz to złodziej, razem z tfuskiem i lewandowskim (dawne KLD) w ramach NFI (czyli największego przekrętu) kupował przedsiębiorstwa w dobrej kondycji finansowej (kfap, wsk, telpod), doprowadzał do bankructwa i sprzedawał ich tereny w centrum krakowa. firma kfap miała więcej środków na rachunkach bankowych niż on dał skarbowi państwa, tylko że nikt inny nie mógł przystąpić do licytacji. na tym polegała t.zw. prywatyzacja lub restrukturyzacja.
W świecie biżuterii i zegarków nie ma ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Przestrzenie łazienkowe od kilku lat ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska