Stworzyła swoje imperium mody. Inspiracją dla niej, projektującej dla kobiet, o dziwo były męskie stroje. To jej zawdzięczamy powstanie stroju kąpielowego, czy uznawanego już za klasyczny kostiumu składającego się z marynarki i spódnicy. Ubrała kobiety w spodnie. "Mała czarna" to także jej wynalazek. Czarna sukienka uchodząca dziś za klasyczną , która zawsze jest modna i którą w swojej szafie posiada każda elegancka kobieta.
Nie miała na imię Coco, ale Gabrielle. Coco to jej pseudonim, którego dorobiła się pracując wieczorami w kabarecie jako statystka. Jej praca polegała na nuceniu refrenów piosenek. Często śpiewała piosenkę "Ko Ko Ri Ko" i stali goście zaczęli nazywać ją Coco. W dzień pracowała w sklepie dziewiarskim.
Po śmierci matki, jej ojciec Albert Chanel, wędrowny sprzedawca bielizny, oddał ją wraz z rodzeństwem do klasztornego sierocińca Abazine. Trafiła tam jako 11-letnia dziewczynka. Nauczyła się szyć i wyrabiać kapelusze. Później założy swój własny sklep z kapeluszami.
Czekam na kolejny film o Coco!
Sporo jej zawdzięczamy, to fakt. Jednak prywatnie była trochę "pokręcona". Będąc już typową babcią miała młodego partnera. Trochę to niesmaczne! Tego mi zabrakło w artykuliku ;)
W świecie biżuterii i zegarków nie ma ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Przestrzenie łazienkowe od kilku lat ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska