Chav-jar, czyli "kawał siły" lub "kołacz siły", jak z perskiego nazywano kawior, to nic innego jak solona rybia ikra. Choć nie dla wszystkich może brzmieć zachęcająco, w Polsce nadal kojarzy się z czymś wykwintnym, z towarem iście luksusowym. A zaczęło się, jak na królewski przysmak, dosyć banalnie...
Tekst: Katarzyna Jaworska
Aż trudno uwierzyć, że w dawnych czasach kawiorem karmiono jedynie niewolników.
Początkowo jedli go rosyjscy rybacy podczas czyszczenia ryb. Raczyli się nim ludzie wywodzący się z niższej warstwy społecznej - przed sklepami rybnymi stały beczki wypełnione kawiorem, z których każdy mógł nabierać dowolną ilość za symboliczną opłatę. Persowie wierzyli, że pomaga w zwalczaniu wielu schorzeń. Dziś na oryginalną przystawkę z kawioru mogą sobą pozwolić jedynie możni tego świata. Jednak na rynku pojawiają się liczne imitacje kawioru, często, niemające z nim nic wspólnego.
TAGI: kawior | smakosz | ślimaki | ryby | luksus | restauracja
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
W świecie biżuterii i zegarków nie ma ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Przestrzenie łazienkowe od kilku lat ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska