Zegarki kieszonkowe stanowiły niegdyś prestiżową wizytówkę majętnych panów z wyższych sfer. Dzisiaj, w dobie zegarków naręcznych, „kieszonkowce” wydają się być reliktem przeszłości. Jest to jednak mylne wrażenie, o czym świadczy nowa linia zegarków kieszonkowych Pocket Watches marki Ingersoll.
Złoty łańcuszek połyskujący na gładkiej kamizelce czy marynarce wskazywał, iż głębiej ukryta jest drogocenna busola odmierzająca czas. Mimo walorów estetycznych i nobilitacji społecznej wynikającej z faktu posiadania tego innowacyjnego wynalazku, pierwsze egzemplarze nie były dostatecznie precyzyjne. Wynikało to głównie ze sprężynowego systemu napędzania. Technologia ta była później doskonalona przez producentów zegarków, aż do końca XIX wieku. Próbowali oni sprawić, aby ten sposób napędzania zegarka był jak najdokładniejszy i nie fałszował godziny.
Dopiero wynalezienie zegarków napędzanych energią elektryczną, a następnie zastosowanie do odmierzania czasu drgań kryształów kwarcowych doprowadziło do przełomu w produkcji zegarków. Dzięki tym technologiom zegarki produkowane dzisiaj są dużo dokładniejsze od tych, w których stosowano sprężyny. W roku 1892, dzięki Henremu Fordowi, udało się opracować zautomatyzowaną produkcję pierwszych zegarków kieszonkowych, a później zegarków naręcznych. Równolegle z istniejącą rzemieślniczą produkcją, ustanowiono zautomatyzowaną produkcję zegarków Ingersoll.
TAGI: od czasu do czasu | zegarki | czasomierze
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Tenisowy światek zawsze był i cały czas ...
Niebywała pamiątka dla fanów marki Apple ...
Stylistka Katarzyna Krzyszkowska - Sut ...
Jak stworzyć w łazience klimat za pomocą ...
akceptuję regulamin
Copyright © 2012 Wirtualna Polska