Leopard z Mielca

Leopard z Mielca

2009-09-10
(fot. )
  A A A
 

Co łączy króla Szwecji Karola Gustawa i szejka z Kataru? Oczywiście szlachetne urodzenie, ale też sportowy samochód polskiej produkcji. Wymyślony, zaprojektowany i wyprodukowany w naszym kraju.

Nieprawda, że polska motoryzacja umarła na dobre. Mamy swoją markę i swój model. I to jaki! „Leopard 6 litre roadster”, bo o nim tu mowa, to piękny i stylowy dwuosobowy kabriolet. Pod długą maską ma 405-konny silnik. Widlasta 8-cylindrowa jednostka pochodzi prosto z corvetty. Tyle, że leopard jest lżejszy od legendarnej amerykańskiej sportowej maszyny i waży ledwie 1100 kilogramów. Co to oznacza? Każdy koń mechaniczny musi pociągnąć zaledwie 2,71 kilograma masy pojazdu. Dla porównania, w ferrari F430 jest to 2,8 kilograma.

Osiągi leoparda mogą przyprawić o zawrót głowy. Setkę wóz ten osiąga w 4 sekundy. Prędkość maksymalna to 250 km/h, ale tylko dlatego, że ograniczono ją elektronicznie. Gdyby nie to - byłoby kilkadziesiąt km/h więcej. Napęd na tylne koła, 6-biegowa skrzynia manualna i mnóstwo elektroniki. Hamulce specjalnie dla leoparda zaprojektowało Brembo. Kierownicę i drążek zmiany biegów przygotowała włoska firma Momo. Skórzana tapicerka to z kolei dzieło polskiego Inter Groclin, który szyje poszycia foteli m.in. dla Mercedesa, Volvo i Audi. Natomiast skórzanym wykończeniem deski rozdzielczej i drzwi zajęli się specjaliści od twardych skór słynnego producenta siodeł jeździeckich Daw Mag z Pleszewa. Felgi z lekkich stopów specjalnie do tego auta przygotowuje Federal Mogul z Gorzyc. Aluminiowa karoseria oparta jest na stalowej ramie. No i wreszcie najważniejsze - stylistyka i nawiązania do najlepszych wzorców z historii motoryzacji.

Połączył ich jaguar

Zaczęło się od spotkania dwóch pasjonatów pięknej motoryzacji. Jeden z nich to absolwent Politechniki Warszawskiej, inżynier Zbysław Szwaj. Przez lata skupiony na pracy naukowej. Specjalizował się w fizyce jądrowej i medycynie nuklearnej. Zasłynął na świecie z różnych odkryć i własnych konstrukcji, między innymi urządzeń do badania tarczycy. Jednak jego prawdziwą pasją było i jest projektowanie pojazdów.

Pewnego dnia nadarzyła się okazja do zdobycia wozu marzeń Zbysława Szwaja - jaguara SS 100. Auto było w tragicznym stanie, udało się je jednak ściągnąć do Polski i rozpocząć jego odbudowę. To właśnie SS 100 sprawił, że jeszcze w latach 60. inżynier Szwaj poznał znanego szwedzkiego miłośnika sportowych samochodów Alfa Naslunda. Obaj entuzjaści motoryzacyjni zaprzyjaźnili się. Obaj też marzyli o budowaniu własnych pojazdów. Na stole kuchennym Szweda powstawały zatem pierwsze szkice późniejszych leopardów.

Naslund wiedział, czego szukają bogaci pasjonaci motoryzacji. Szwaj wiedział, jak przełożyć to na skomplikowane technologie jednostkowej produkcji samochodów. Znał też świetnych inżynierów, którzy doświadczenia zebrali w przemyśle lotniczym. Przez lata trwały rozmowy, planowanie. A od 1983 roku inżynier Szwaj, spełniając swoje marzenia z dzieciństwa, całkowicie poświęcił się projektowaniu samochodu. Aż, po upadku komunizmu, nadarzyła się okazja, by marzenia przekuć w rzeczywistość. Tak powstał pierwszy roadster - gepard. Nie on jednak przyniósł sławę.

1 2 3 z 3 »

TAGI: moto | z klasa

oceń
0
0
Podziel się

Moto

Moto

Tech

Tech

Tech



Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!


Katalog zegarków
jegoego.pl

akceptuję regulamin

Copyright © 2012 Wirtualna Polska