Szkoda
że elektryk aż tak wysoko zaszedł na ludzkich plecach. Później tylko wstyd i rozpacz. A najgorsze jest to, że on w swą mądrość i bezinteresowność sam uwierzył.
Mi były
szef powiedział, ze trzeba mieć twarde serce i wtedy można mieć miękką d..., albo miękkie serce, ale za to twardą d... To jest najprostsza droga, ale czy najlepsza?
A gdzie Guns n Roses?
Oni swoją kariere zaczeli w garażu (i to dosłownie) a po kilku latach weszli na sam szczyt :)
A Bill?
Jak juz o garazu wspomnieliscie to doslownie sie kojarzy,w garazu pracowal z kolega ktoremu ukradl projekt(a ukral ten projekt Polakowi scisle mowiac...) i sie dorobil...
No kochani... a gdzie B. Gates?
Myslę, że zasługuje na wspomnienie.
Od "garażu" - dosłownie - do najbogatszego człowieka świata.
Poza tym - redaktorze - przeczytaj chociaż raz co napisałeś i popraw błędy, pls.
Pzdr.
Żal, wstydzę się, że Polska miała
takiego, powiedzmy, "człowieka" za prezydenta.
bywało też i tak: od malarza kominów do wysokiego rangą urzędnika państwowego
nie mającego nic do powiedzenia
TAGI: wałęsa | ratzinger | luksus | bogactwo | luxclub | milioner | vos | platini
Copyright © 2012 Wirtualna Polska