"Pechowa 13" czyli najdroszy seks
Prostytucja uznawana jest za najstarszy zawód świata. W dodatku dobrze płatny. Nie świadczą o tym niewolnice ze starożytnego pompejskiego Lupanaru oddające się za równowartość 8 kieliszków wina, czy współczesne duńskie sex pracownice, otrzymujące niewielką stałą pensję. Prawdziwym wyznacznikiem popytu na wyrafinowany seks są gaże inkasowane przez luksusowe call-girls, idące w tysiące dolarów za godzinę przyjemności.
Istnieje anegdotka jakoby Winston Churchill zaproponował pewnej damie milion funtów za pójście z nim do łóżka. Gdy ta się zgodziła, obniżył cenę do 50 funtów. – Za kogo pan mnie ma? – oburzyła się kobieta. – Kim pani jest, już ustaliliśmy, teraz tylko się targujemy.
Poniżej subiektywna “trzynastka” najdroższego seksu w nowożytnej historii ludzkości. Pomijam starożytne kurtyzany. Aspazję, Messalinę, Teodorę, Katarzynę Wielką, czy Kleopatrę, które niejednokotnie poprzez łóżko decydowały o losach dawnego świata. W obecnych czasach też nie brakuje luksusowych „biznes women” i facetów tracących przez nie fortuny.

|
TAGI:
luksus
|
piersi
|
zarobek